Logowanie

Moda na czterech łapach - zaprojektuj ubranko dla psa!

To była Sobota.

9 marzec 2011

Razem z moją pańcią Karoliną poszedłem w tą sobotę do lasu.
Kiedy przeszliśmy ulicę i skierowaliśmy się w stronę góry za którą był las pani odpięła mi smycz. Bardzo się ucieszyłem bo kocham WOLNOŚĆ ,ale w mieście nie mogę się nią cieszyć. Pobiegłem raźnie przodem. Po chwili byłam już na samym szczycie ,a moja pani dopiero w połowie. Zbiegłem więc do niej i polizałem ,a ona dała mi kawałek smakołyka. Wtedy znowu pobiegłem na górę tam już zostając. Karolina przyszła po chwili i zaczęła rzucać mi patyka ,a potem szyszkę. Na koniec pospacerowaliśmy po lesie ,ale nie trwało to długo bo musieliśmy iść na obiad.
Bardzo się cieszyłem z tego spacerku.

Komentarze

Komentarz?

Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis